To był zapewne zamówiony – pogoda jak marzenie, nie tylko „pogodowo” ciepły, majowy, dzięki Bogu, bezmaseczkowy wieczór. Pięknie dziękujemy Wszystkim, którzy zaszczycili nas swoją obecnością za wspaniałą atmosferę, klimat i wspólne dźwięki /zwłaszcza niskie ukłony w kierunku jednego pozytywnie szalonego Pana z chorą nogą:) – dzięki Wojtek:). Dziękujemy Jolancie Sagan-Thomas za zaproszenie i fotorelację, Dyrekcji Zespołu Pałacowo – Parkowego – Muzeum w Przeworsku za wsparcie inicjatywy i oczywiście aktywną obecność, Jurkowi i ekipie technicznej za nagłośnienie całości /mam tylko nadzieję, że nie przepłoszyliśmy tym samym  parkowego ptactwa i innych jego mieszkańców/  i na koniec Janowi za cudne jakże „lipne”, w najlepszym tego słowa znaczeniu, miejsce.